- Najpierw ślizgawica, a teraz jedno wielkie błoto - mówi nasz Czytelnik i przesyła zdjęcia. - A przecież na te schody w parku Solidarności poszły na pewno niemałe pieniądze.
Radomszczanin mówi Gazecie, że trudno z tych schodów korzystać, a dzięki nim można wyjść z parku w kierunku osiedla Tysiąclecie, konkretnie do bloków w obrębie ulic Piastowska i Tysiąclecia.
- Tylko, że teraz jest to raczej niemożliwe. Niedawno ktoś do was pisał, że miasto zapomniało te schody posypać i można tam się było połamać. Dopiero po waszych pytaniach ktoś się w urzędzie obudził i wydał jakieś zlecenie czy polecenie. Nieważne, ważne, że posypali. A teraz też jest niebezpiecznie, bo okazuje się, że jak nieźle popada, to się robi bajoro, błoto. Te schody dosłownie się rozpływają - opowiada.
Ostatnie dni rzeczywiście obfitowały w deszcz.
- Może tak będzie wyglądać miasto w porze monsunowej - żartuje Czytelnik. - Latem pustynia, bo skwar, a teraz to.
O schody, jak zawsze, zapytaliśmy w UM. Czekamy na odpowiedź.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze