Reklama

Czytelnik: Ksiądz wrócił, sytuacja jest taka sama. Miesiąc kuracji to zdecydowanie za mało. Kuria w Częstochowie... milczy

- Ksiądz wrócił i jak gdyby nigdy nic się nie stało odprawiał msze - słyszymy od mieszkańca Rzejowic w gminie Kodrąb.

Chodzi o księdza Tomasza, proboszcza parafii pw. Wszystkich Świętych. Kapłana, który kilka miesięcy temu... zasnął podczas sprawowania mszy na pogrzebie jednego ze swoich parafian. Zasnął, ponieważ był nietrzeźwy.

I nie był to pierwszy przypadek, kiedy celebrował nabożeństwo pod wpływem alkoholu. Problem proboszcza jest w okolicy doskonale znany. Ci, którym się to nie podoba, pisali do kurii w Częstochowie, której podlega parafia, z prośbą o wyciągnięcie konsekwencji. Są też parafianie, którzy zbierają podpisy w obronie księdza.

Reklama

Po ostatnim wybryku na plebani księdza Tomasza odwiedził biskup, proboszcz miał zrzec się urzędu.

- No i nie było go chyba miesiąc, choć długo się przed tym bronił - usłyszeliśmy ponad tydzień temu od jednego z parafian. Tego z grupy tych, których zachowanie księdza gorszy. - A on sobie wrócił i dalej msze odprawia. Niczego się nie boi, śmieje się ludziom w twarz. Jak widać, nie ma na niego mocnych.

Od razu dzwonimy do rzecznika prasowego Kurii Archidiecezjalnej w Częstochowie, księdza Mariusza Bakalarza. Nie odbiera telefonu. Piszemy więc SMS - chcemy wiedzieć, dlaczego proboszcz wrócił? Czy odbył jakieś leczenie? Czy wyciągnięto wobec niego jakieś konsekwencje za niewłaściwie, gorszące zachowanie? Cisza. Piszemy jeszcze raz. I jeszcze raz. I dzwonimy. Rzecznik nie odbiera i nie odpisuje.

Reklama

We wtorek 10 września piszemy mail.

Witam Księdza. Mam wrażenie, że ksiądz mnie unika. Tymczasem pytania zadawane przez parafian są bardzo ważne.
Pytam więc uparcie:
- Czy proboszcz parafii w Rzejowicach wrócił na swoje stanowisko? Dlaczego? Miał złożyć urząd proboszcza?
- Czy proboszcz przeszedł leczenie, które może gwarantować, że nie będzie dochodziło do gorszących sytuacji w jego wykonaniu?
- Czy kuria nie zamierza zareagować, mimo próśb wiernych?
- Czy nabieranie wody w usta przez kurię ma być rozwiązaniem tej problematycznej sytuacji?

Reklama

We wtorek, bo tego dnia zadzwonił kolejny mieszkaniec Rzejowic. - No cóż... - wzdycha. - Tego należało się spodziewać. Miesiąc to zdecydowanie na krótko, jeśli problem ma się już kilkadziesiąt lat. Proboszcz w poniedziałek od rana znów wyraźnie był pod wpływem. I w takim stanie stanął za ołtarzem. Jak widać, przełożeni w kościele mu chyba na to po prostu pozwalają...

Parafianin dodaje, że ci, którzy zbierają podpisy w obronie proboszcza, straszą mieszkańców, że zostaną wymienienie z nazwiska z ambony.

Reklama

- Albo słyszą, że ksiądz dziecka nie ochrzci, albo do komunii nie dopuści. To się wielu łamie, bo nie chce być wytykanym palcem. Wiadomo jak jest na wsi. No i podpisują.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefan - niezalogowany 2024-09-13 09:42:38

    Pijany ponownie. I wsiada za kierownicę mimo zakazu. Piję i pije. Do tego wykorzystuje starszą bardzo chorą naszą sąsiadkę która chodzić nie może a gotuje mu obiady

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Jacek - niezalogowany 2024-09-13 09:46:44

    No widziałem tą akcję jak mieszkańcy domu naprzeciwko sklepu próbowali mu zabrać kluczyki od auta bo był tak pijany że ledwo chodził a jeszcze przyjechał i odjechał samochodem spod sklepu. Ten dramat chyba się nigdy nie skończy. On jednych ludzi manipuluje a innych straszy

    • Zgłoś wpis
  • Wandzia - niezalogowany 2024-09-20 21:32:17

    Drogi Panie Ł.może zamiast donosić zajmie się Pan czymś innym, pisze Pan komentarze i sam sobie na nie odpowiada.Nie ładnie tak donosić i pisać nie prawdę.Pamiętaj wszystko co robisz za plecami ludzi robisz przed Oczami Boga.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości