- Widzę to już w kilku miejscach na tej ulicy - mówi nasz Czytelnik. - Zaczyna się od tego, że między kostkami zaczyna brakować fugi.
Radomszczanin przysyła do redakcji kilka zdjęć, na których udokumentował stan wyremontowanej za kilka milionów zł ulicy Reymonta w centrum miasta.
- Granitowa kostka na Reymonta za miliony się rozlatuje. Bez fugi żadna kostka tego nie wytrzyma - ocenia. I opowiada, że z jakiegoś powodu fuga spomiędzy granitowej płytek znika.
- Może jest wypłukiwana? - zastanawia się. - Nie wiem. W każdym razie fugi jest coraz mniej, kostki robią się luźne, i pod ciężarem aut zwyczajnie zaczynają się ruszać. A w niektórych miejscach zapadać, jak zaraz za przejściem dla pieszych przy muzeum, na początku ulicy. Tam to widać już wyraźny rów. I pewnie będzie tylko gorzej.
Uszkodzoną nawierzchnię widać też przy przejściu do poczty, zaraz na początku, na początku z łączeniem z asfaltem, i jeszcze po drugiej stronie.
- Wydaje mi się, że za te pieniądze to chyba powinno zostać lepiej wykonane. Specjalistą nie jestem, ale jakby mi brukarz na podjeździe tak robotę spie... - nie kończy słowa. - To na pewno nie byłbym zadowolony. On zresztą też nie.
O uszkodzoną nawierzchnię z granitowej kostki zapytaliśmy w urzędzie miasta.
- Zostanie zlecony przegląd gwarancyjny - zapowiada Karolina Turowska z wydziału promocji i informacji. - Wówczas wszystkie tzw. usterki zostaną spisane w protokole i wykonawca przystąpi do ich usunięcia - dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze