- Może to awaria, a może oszczędności, bo czasy trudne? - zastanawia się radomszczanin, który przesłał do nas zdjęcie ulicy Reymonta.
Mimo wieczoru ulicy pogrążonej w ciemności. Latarnie uliczne nie świecą.
- Albo ktoś ich nie włączył, albo się coś zepsuło. W każdym razie słabo to wygląda. Ani światła, ani ludzi. Centrum jest praktycznie martwe, choć władza może się chwalić, że marmurowe. No i bez drzew...
Nasz Czytelnik dodaje, że z ciekawości zapytał w jednym ze sklepów, czy to się wcześniej zdarzało.
Usłyszał, że nie, że dopiero dzisiaj.
- Niby piątek, niby weekend i to miejsce powinno żyć, ale jak widać, albo nie widać, dogorywa. Oby ostatni nie musiał gasić światła.
Na koniec radomszczanin mówi, że ma jednak nadzieję, że to tylko awaria, która przecież może się zdarzyć. I że zostanie szybko naprawione.
- Bo chyba nie chodzi o to, że rachunek za prąd taki duży i urząd nie zapłaci - żartuje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze