Pan Adrian był wczoraj na Nowym Cmentarzu. I zobaczył na jednym z drzew ogłoszenie, które uważnie przeczytał.
Mówi o tym, że drzewa na tej nekropolii wpisane są do rejestru, każde ma swój numer, a ich niszczenie jest karalne.
Bo w przeszłości wiele razy zdarzało się, że w drzewach wiercono otwory i wlewano w nie toksyczne substancje, żeby je zatruć.
Jest więc w ogłoszeniu lista tego, czego robić absolutnie nie wolno. I informacja, że wszelkie uwagi na temat drzew można zgłaszać w kancelarii zarządcy cmentarzy.
- Wszystko świetnie, o drzewa trzeba dbać, ale dlaczego autor tego ogłoszenia przybył je do zabytkowego drzewa zszywkami? Czy to nie absurdalne rozwiązanie?
Dendrolog Ernest Rudnicki, który zajmuje się drzewami na obu radomszczańskich cmentarzach, uspokaja, że zszywki drzewom nie szkodzą.
- Przecież korowina jest tkanką martwą - wyjaśnia Gazecie. - No i w jaki inny, równie dobitny sposób przekazać ludziom, że nie należy drzew niszczyć? A statystyki mówią same za siebie, od roku ma na cmentarzu zatrutego drzewa. A wcześniej mieliśmy takich kilkanaście rocznie - podkreśla.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego nie piszecie, z jakiego powodu ludzie trują drzewa na cmentarzu?
Dlaczego nie piszecie, z jakiego powodu ludzie trują drzewa na cmentarzu?