Pan Marcin mówi Gazecie, że przeszedł się niedawno wyremontowanym odcinkiem ulicy Reymonta w centrum miasta. I zwrócił uwagę na rynny odprowadzające wodę deszczową. A konkretnie na to, jak zostały zakończone.
- Tak sobie wracałem do domu ulicą Reymonta i zaobserwowałem pewien temat - mówi Gazecie radomszczanin. - Robią tam teraz nowe piękne chodniki. Inwestycja za duże pieniądze, która ma poprawić odwodnienie ulicy... Tylko nie widzę tam pewnej logiki, bo cześć odpływów z rynien jest ładnie schowana i podłączona, a z części woda będzie się wylewać prosto na chodnik.
Pana Marcina zaciekawiło dlaczego część się da estetycznie połączyć, a część nie.
- Skoro i tak ulica cała rozpruta na 2 metry? Zastanowiło mnie to, ponieważ kiedyś już był podobnym przypadek, bodajże przy Reymonta 42, jakiś rok temu. Tam też nowy chod......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 54% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co ten mieszkaniec tak sie martwi, najwyzej zamknie sie reymonta znowu za rok i wtedy sie poprawi. Tak samo jak z kanalizacja narutowicza, za poltorej roku podepnie sie reszte. Miasto jest bogate, stac nas.
Za półtora roku. PÓŁTORA.
Racja, nie wpadłem na to, przecież władza coś robić musi..???? Zastanawiam się tylko kiedy jest ten czas, ten moment żeby zrobić z tym porządek, widać teraz to jeszcze za płytko kopią...
A ja, w tym miejscu, (na stojąco), składam gratulacje dla projektu przebudowy ul. Reymonta. FANTASTYCZNE - to powiedzieć jakby nic nie mówiąc. I zastanawiam się tylko, po "kiego wała" są tam potrzebne tak szerokie chodniki, kosztem zwężenia ulicy. Czy ma to być ulica jednokierunkowa? Chodnik, owszem jest potrzebny ale te dotychczasowe, były wystarczającej szerokości! Po co 5 m chodnika? A jezdnię zwężono też do 5 m ! Przechodniów na ulicach jest ostatnio tak "dużo", jak grzybów na Saharze. Każdy porusza się przy użyciu własnego du.o..wozu. A TECHNOLOGIA "CIASNYCH ŁBÓW" W DALSZYM CIĄGU ATAKUJE. Samochodów przybywa z każdą godziną a każda przebudowa, to notoryczne zwężanie i tak wąskich już ulic. W godzinach szczytu korki są od Banku PKO SA do ronda na Brzeźnickiej ale co tam. Przez centrum to tylko rowerem albo na piechotę. Więc, jeszcze raz: GRATULACJE DLA POMYSŁODAWCÓW TEJ PRZEBUDOWY. Tym razem na siedząco bo patrząc na ten beznadziejny wysiłek, NIE MAM SIŁY USTAĆ NA NOGACH...
Chodnik taki duzy, ale chyba bez sciezki rowerowej :/
Co ten mieszkaniec tak sie martwi, najwyzej zamknie sie reymonta znowu za rok i wtedy sie poprawi. Tak samo jak z kanalizacja narutowicza, za poltorej roku podepnie sie reszte. Miasto jest bogate, stac nas.
Za półtora roku. PÓŁTORA.
Racja, nie wpadłem na to, przecież władza coś robić musi..???? Zastanawiam się tylko kiedy jest ten czas, ten moment żeby zrobić z tym porządek, widać teraz to jeszcze za płytko kopią...