- Zauważyliście, że od kilku dni w centrum miasta jest ciemno, jak, nie przymierzając w… Lepiej się powstrzymam, ale zastanawiam się, za co, ci którzy są odpowiedzialni, biorą pieniądze - nie kryje irytacji radomszczanin, który zadzwonił do redakcji. - Powiedzmy, że jakie miasto, takie zarządzanie, czyli ciemność, widzę ciemność. Tylko za miliony.
Urząd miasta pozyskał kilka milionów złotych na wymianę ulicznego oświetlenia. Pojawiły się nowe latarnie, które miały być lepsze i oszczędniejsze.
- Moglibyśmy się o tym przekonać, gdyby świeciły i dawały bezpieczeństwo pieszym i kierowcom. Chyba, że chodziło o tak ekstremalne oszczędności. Tylko dlaczego kosztem naszego zdrowia, a może i życia? Przecież po zmroku cała Krakowska jest czarna. Latarnie nie świecą jeszcze w kilku innych miejscach - dodaje nasz czytelnik.
Sześć mln zł na wymianę ulicznych latarni pochodziło z programu „Sowa” Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, część była wkładem własnym miasta. Jak zawsze.
......Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 80% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ciemno to jest jak te nowe lampy świecą, teraz to jest bardzo ciemno.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ciemno to jest jak te nowe lampy świecą, teraz to jest bardzo ciemno.