Jeden z naszych czytelników musiał jechać do szpitala.w
W Szpitalnym Oddziale Ratunkowym był o 6.30. po godzinie 10 zadzwonił do redakcji.
- To jeden wielki chaos - powiedział. I opowiedział, że w całej placówce nie działa system.
I nie wiadomo dlaczego, ale powoduje to kolejki, opóźnienia i ogólnie zdenerwowanie personelu i pacjentów, którzy czekają na pomoc.
- Coś tu ktoś wspomniał o konserwacji systemu. A jeśli to prawda to wybrali sobie doskonały moment. Naprawdę doskonały.
Beata Kowalska, dyrektor ds. technicznych, wyjaśnia Gazecie, że to planowane wyłączenie prądu.
Zawsze wszyscy wiedzą o tym na tydzień wcześniej, żeby się przygotować.
Oczywiście zawsze w takiej sytuacji trzeba liczyć się z utrudnieniami.
- Wszystko pod kontrolą - zapewnia i dodaje, że operacja zakończyła się około 11.
A wyłączenie było konieczne, ponieważ energia elektryczna była przyłączana do nowej części, której budowa właśnie się rozpoczęła.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jasne, w święta było to samo, 5h czekaliśmy bo nie działał system.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jasne, w święta było to samo, 5h czekaliśmy bo nie działał system.