Reklama

Czytelnik: - Latarnie włączone w biały dzień to jakiś nowy radomszczański standard? UM: - To normalna procedura, nie dzieje się nic dziwnego

Pan Czesław kilka dni temu przejeżdżał ulicą Brzeźnicką. I zwrócił uwagę, że wszystkie latarnie uliczne są włączone.

- Gdyby to była noc, to bym się cieszył, bo po to są, żeby na ulicy było jasno i bezpiecznie.

Jednak to było prawie południe.

- Biały dzień. Jasno. Jak to w dzień - trochę żartuje. - A tymczasem, co uwieczniłem na zdjęciach, wszystkie te latarnie były włączone. I teraz rodzi się kilka pytań. Dlaczego? Po co? Coś się zepsuło? Ktoś nie przestawił zegara albo oparł się o włącznik? I wreszcie, czy nas na to stać? Bo to my za to zapłacimy, podatnicy.

Zapytaliśmy o uliczne oświetlenie przy Brzeźnickiej w urzędzie miasta.

Reklama

Jak mówi Gazecie Karolina Turowska z wydziału informacji i promocji, nie dzieje się nic dziwnego ani niepokojącego. Wyjaśnia, że zmieniła się firma, która zajmuje się obsługą ulicznych latarni dla miasta. Ich naprawą i konserwacją.

Poprzednia takie prace wykonywała w nocy. Ta nowa woli to robić w dzień. I żeby zobaczyć, która latarnia jest uszkodzona albo gdzie spaliła się żarówka, trzeba włączyć cały obwód. Czasem to będzie jedna ulica, czasem kilka, a czasem nawet dzielnica. 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/03/2025 09:53
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2025-03-15 11:47:49


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości