Samochód stał tam kilka lat, został uprzątnięty w styczniu. I jak się dowiedzieliśmy, negocjacje, kto ma się tym zająć, trwały bardzo długo. To była prawnicza wojna.
- To jest jakaś paranoja, że nikt nie potrafi sobie poradzić z jednym starym gratem, którego ktoś kilka lat temu zaparkował w tym miejscu, zamknął i poszedł sobie - mówił nam na początku listopada 2023 roku radomszczanka, która mieszka w jednym z bloków w pobliżu kościoła przy ulicy Piastowskiej.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na parkingu, przy ZSE (ul. Przedborska) - trzeci rok "kwitnie" VW Pasat z zachodniopomorska rejestracją - ZST 24267 ! 2 "kapcie " po jednej stronie a za chwilę będą wszystkie. Żadnych informacji za szybą nie ma. Może to to jakiś uczeń ww szkoły tak się zabrał za naukę, że o Bożym świecie zapomniał. Może Redakcja "GR" napisze, komu zgłaszać takie porzucone "dzieła sztuki".
Na parkingu, przy ZSE (ul. Przedborska) - trzeci rok "kwitnie" VW Pasat z zachodniopomorska rejestracją - ZST 24267 ! 2 "kapcie " po jednej stronie a za chwilę będą wszystkie. Żadnych informacji za szybą nie ma. Może to to jakiś uczeń ww szkoły tak się zabrał za naukę, że o Bożym świecie zapomniał. Może Redakcja "GR" napisze, komu zgłaszać takie porzucone "dzieła sztuki".