Reklama

Czytelniczka: Ten kot wpadł do studni kilka dni temu, ale nikt nie wezwał pomocy. Na miejscu są już strażacy

W miejscowości Kozia Woda w gminie Ładzice kot wpadł do studni na opuszczonej posesji.

Nasz Czytelniczka dzisiaj przed 18 zadzwoniła pod 112.

- Odzew był natychmiastowy, na miejscu są strażacy z Radomska i Radzechowic. I walczą, a zadanie nie jest proste, bo jak mówią, studnia ma kilkanaście metrów głębokości, a wycieńczone i przerażone zwierzę nie chce współpracować.

Jak mówi Czytelniczka, o kocie w studni usłyszała kilka dni temu. Osobie, która ja o tym informowała, radziła zadzwonić po pomoc.

Jednak mimo, że okoliczni mieszkańcy wiedzieli, co się stało, nikt się na to nie zdecydował.

Reklama

- Jechałam dzisiaj na cmentarz i zatrzymałam się tutaj, żeby sprawdzić, jaka jest sytuacja. Kto miauczał rozpaczliwie. Natychmiast sięgnęłam po telefon. Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości