Nasza czytelniczka poślizgnęła się na oblodzonym chodniku i złamała rękę. Teraz próbuje ustalić, czyj to chodnik i kto powinien zadbać o to, żeby nie było na nim lodu? Bo chce napisać wniosek o odszkodowanie. W końcu ktoś zapomniał o swoich obowiązkach. I tu pojawia się problem, bo do miejsca, w którym doszło do nieszczęśliwego wypadku... nikt się nie chce przyznać. Potrzebne będzie śledztwo?
Środa 31 stycznia. Czytelniczka zwraca się do nas o pomoc w sprawie ustalenia - organu odpowiedzialnego za utrzymanie chodnika przy ulicy Słowiczej.
Z rozmowy wynika, że przez pięć dni w tygodniu kobieta przemierza ten sam odcinek chodnika przy tej ulicy. Dobrze zna ten fragment drogi i wie, że bywa tu kiepsko z odśnieżaniem. Dlatego przechodząc tmtędy zawsze zachowuje szczególną ostrożność.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 80% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kierowca ZAWSZE NIE DOSTOSOWUJE PRĘDKOŚCI i NIKT właściciela drogi nie obciąża, w związku z ewentualnymi szkodami. Pieszemu zawsze coś lub ktoś przeszkadza zachowywać się stosownie do warunków i zawsze szuka odpowiedzialnego, a Państwo i Sądy, mu w tym pomagają, chyba, że droga lub chodnik Państwowa, albo samorządowa jest, wtedy nie. Pieszy też powinien dostosować swoje działanie do warunków.
Trafna uwaga.Roszczeniowcow coraz więcej.
Kierowca ZAWSZE NIE DOSTOSOWUJE PRĘDKOŚCI i NIKT właściciela drogi nie obciąża, w związku z ewentualnymi szkodami. Pieszemu zawsze coś lub ktoś przeszkadza zachowywać się stosownie do warunków i zawsze szuka odpowiedzialnego, a Państwo i Sądy, mu w tym pomagają, chyba, że droga lub chodnik Państwowa, albo samorządowa jest, wtedy nie. Pieszy też powinien dostosować swoje działanie do warunków.
Trafna uwaga.Roszczeniowcow coraz więcej.