Reklama

Czytelniczka: Pociąg miał być 10.06. Nie ma żadnej informacji. A teraz kasjerka mi mówi, że reklamację mogę złożyć, ale w

- Żeby chociaż powiedzieli ile to potrwa... - denerwuje się radomszczanka, która powinna już siedzieć w pociągu. Tym, który na dworcu PKP w Radomsku powinien być kilkadziesiąt minut temu.

- Pociąg Nałkowska w Radomsku ma planowy odjazd 10.06 - mówi nasza Czytelniczka. - Tymczasem do tej pory go nie ma. Według Internetu, bo sprawdziłam, stoi w Oławie i będzie 2 godziny opóźniony.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/05/2024 10:16
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Błażej - niezalogowany 2024-04-19 12:13:28

    To nic nowego. Od kilku lat tak jest. A jak nie było kasy to proba złożenia reklamacji lub uzyskania zwrotu biletu (gdy wcale nie przyjechał pociąg) kończyła się kupą nerwów.i…wizytą w Warszawie. Kasa nie jest czynna całą dobę i teraz jeśli jakiś pociąg po 21:00 nie przyjedzie to pasażer musi mieć poświadczenie tego z kasy. Kasa zamknięta. Ja z kimś byłem w takiej sytuacji i wpadłem na pomysł by jechać do dyżurnych ruchu. Tam tylko rozmowa przez domofon i porada by… zgłosić reklamację na Centralnym w Warszawie. A przypominam, że PKP wymaga poświadczenia od ich pracowników, że pociąg nie przyjechał faktycznie (wtedy odwołali go po potrąceniu pieszego na Śląsku). Całe to PKP ma ładne, nowe pociągi, nowe logo (loga) ale nadal jest to jak w PRL komedia w prozie życia. Książki by można o tym pisać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości