To już bardziej norma niż nowość. Jedziemy na zakupy do supermarketu, parkujemy, ale zanim wejdziemy do środka drukujemy bilecik w parkometrze. I warto o tym nie zapominać, bo brak tego kawałka papieru może kosztować więcej niż zakupy, które zaplanowaliśmy.
- Byłam klientką sklepu Careffour, ale już nie będę, z powodu policyjnego podejścia firmy Careffour do klienta - pisze do nas w mailu Czytelniczka.
Opisuje, że w sklepie spędziła zaledwie pięć minut.
- I dostałam karę za brak bileciku z parkometru, a teraz muszę udowadniać, że byłam klientką sklepu. Zatrudniono stróża parkingu, który widział, że wychodzę ze sklepu i czekał w pobliżu mojego auta ,a za szybą była już wydrukowana kara w wysokości 150 zł. Ten człowiek widział, że jestem klientką sklepu, a mimo tego wystawił karę za brak śmiesznego bileciku. To jest absurd. Skoro jest zatrudniony stróż parkingu, to czemu karze się klie......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 81% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pytanie zasadnicze, jakie prywatny sklep ma podstawy prawne by nakładać na kierowcę jakiś prywatny mandat? Ja wiem, że Polska to trochę taka republika bananowa ale podstawy prawa obowiązują. Jeśli kierowca nie opłaci takiej kary, to co taki sklep mu może za to zrobić? Nie mam nic przeciwko zniechęcaniu osób używających parkingu sklepu jako postojowego do innych celów niż zakupy ale prawo jest prawem i warto by jasno określić pewne kwestie.
Klienci nie są zadowoleni za parking w wysokości 150 zł za chwile nieuwagi . Powodzenia -Klient Nasz Pan.
I bardzo dobrze, próbowałem zaparkować kiedyś pod sklepem Dino, sąsiadem Cer fura. Niestety nie było miejsca i postawiłem auto pod Lidlem. Jakież było moje zdziwienie gdy po wejściu do Dino zastałem tam 5klientow.Na moje pytanie dlaczego parking pełny kierowniczka powiedziała'panie to auta tych co przyjechali do Szpitala i Okolicznych mieszkańców. A więc gonić hołotę niech się uczy kultury.
Bardzo dobrze , na hołotę tylko bat skutkuje.
A gdzie mają parkować ludzie, którzy przyjadą do bliskich w szpitalu, nie spędzają tam przecież całego dnia, ludziom to wszystko przeszkadza trochę empatii, uważam że pobieranie 150 kary za brak bileciku po supermsrketem to złodziejstwo, byłam klientką tego sklepu od 30 lat i już nie będę tam przyjeżdżać, za co jeszcze będziemy płacić,,,,
Szpital ma dość duży parking, w dodatku powiększony. Nie rób z siebie buraka takim pytaniem
Uważam że skoro jest obowiązek posiadania bileciku z parkingu na carffurze nawet jeśli jest się w sklepie 5 minut to nie wiem z czego ta pani robi problem i do kogo ma pretensje że dostała mandat. Tak po prostu jest. przepisów trzeba przestrzegać i tyle. A zakupów nie musi pani tam robić. Tyle w temacie......
>Bo trzeba poczekać do niego w kolejce i wbić numer rejestracyjny, po czym wrócić do auta i zostawić za szybą. Po wpisaniu numeru rejestracyjnego nie trzeba zanosić biletu do auta.
Pytanie zasadnicze, jakie prywatny sklep ma podstawy prawne by nakładać na kierowcę jakiś prywatny mandat? Ja wiem, że Polska to trochę taka republika bananowa ale podstawy prawa obowiązują. Jeśli kierowca nie opłaci takiej kary, to co taki sklep mu może za to zrobić? Nie mam nic przeciwko zniechęcaniu osób używających parkingu sklepu jako postojowego do innych celów niż zakupy ale prawo jest prawem i warto by jasno określić pewne kwestie.
Klienci nie są zadowoleni za parking w wysokości 150 zł za chwile nieuwagi . Powodzenia -Klient Nasz Pan.
I bardzo dobrze, próbowałem zaparkować kiedyś pod sklepem Dino, sąsiadem Cer fura. Niestety nie było miejsca i postawiłem auto pod Lidlem. Jakież było moje zdziwienie gdy po wejściu do Dino zastałem tam 5klientow.Na moje pytanie dlaczego parking pełny kierowniczka powiedziała'panie to auta tych co przyjechali do Szpitala i Okolicznych mieszkańców. A więc gonić hołotę niech się uczy kultury.