Park na Gliniankach w dzielnicy Kowalowiec powstaje w kilku etapach, tani nie jest, jego koszt to miliony zł. Mieszkańcy dzielnicy czekają na zakończenie prac, ale niektórzy zwracają uwagę, że nie wszystko zostało dobrze przemyślane.
Mieszkańcy tej dzielnicy na pewno czekają na ukończenie prac, bo takiego parku do spędzania wolnego czasu do tej pory nie mieli.
- Glinianki, Kowalowiec - radomszczanka przesyła nam zdęcia kostki. - Tak to właśnie wygląda, dziury na 2 cm! - nie kryje emocji. - To stanowi wielki problem w poruszaniu się rowerem, hulajnogą, a zwłaszcza wózkiem inwalidzkim - wylicza. - Nie rozumiem czemu nie ma normalnej kostki. czemu to ma służyć i komu? I dlaczego? Proszę o odpowiedź, chociaż bo trudno to zrozumieć.
Czytelniczka dodaje, że trzeba wziąć kogoś na wózek inwalidzki. - Najlepiej projektanta inwestycji i osobę zatwierdzającą projekt - Niech udaje, jak mu się super jeździ na niby nowoczesnym parku dla wszystkich. A może by przeprowadzić w tej sprawie jakieś referendum i popytać potencjalnych przyszłych użytkowników, jak fajnie będzie z tą kostką utrudniającą poruszanie się, bo nawet człowiek o kulach też pewno będzie nie pocieszony.
Zapytaliśmy w urzędzie miasta o kostkę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co do rowerów i hulajnóg to chyba przesada, bo to nie jest ścieżka rowerowa :)
Dlaczego owa czytelniczka tam się porusza, skoro stoją znaki, że teren budowy, zakaz wejscia? Może jest to jeszcze nie dokończone i dziury będą wypełnione
Tamjest dalej teren budowy. Takie położenie kostki ma na celu zapewnić przepuszczalność podłoża. Tam obecnie trudno rowerem i pieszo niebezpiecznie chodzić a Pani to hardcorowa widzę z tym wózkiem.
Myślę, że z tą kostką to jakaś zmowa. W kilku miejscach już widziałam i to nawet na osiedlach. Bo niby dla przepuszczalności, ale w to nawet opona od rowera wpada. Myślę, że ktoś tu grubo posmarował, aby w tych mega projektach użyć właśnie tego produktu.
Co do rowerów i hulajnóg to chyba przesada, bo to nie jest ścieżka rowerowa :)
Dlaczego owa czytelniczka tam się porusza, skoro stoją znaki, że teren budowy, zakaz wejscia? Może jest to jeszcze nie dokończone i dziury będą wypełnione
Tamjest dalej teren budowy. Takie położenie kostki ma na celu zapewnić przepuszczalność podłoża. Tam obecnie trudno rowerem i pieszo niebezpiecznie chodzić a Pani to hardcorowa widzę z tym wózkiem.