W ostatnim czasie miałam okazję zakupić Gazetę Radomszczańską i przyznam szczerze, że jestem oburzona artykułem „12-latek: - Byli zamaskowani i szli do mnie”. Być może artykuł mnie „dotknął”, gdyż sama jestem nauczycielką (w innej radomszczańskiej placówce), niemniej postanowiłam odnieść się do artykułu zarówno jako nauczycielka oraz jako matka.
Piszecie Państwo, że uczeń Ósemki siedząc na przystanku koło szkoły po godzinie 18 o mały włos nie został napadnięty przez zamaskowanych mężczyzn - na całe szczęście wszystko dobrze się skończyło.
Jak dla mnie temat ma trzy dna. Jedno to jest takie, dlaczego został sam, a inni koledzy wrócili do domu bezpiecznie „oprócz niego”? Pewnie rodzice chłopców się nimi zainteresowali i zapewnili bezpieczny powrót do domu. Druga rzecz, która mnie nurtuje - gdzie byli rodzice 12-latka. Dlaczego dziecku 12-letniem......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze