Reklama

Czytelnicy pytają: Gdzie i ile tracą radni szczebla powiatowego i miejskiego zatrudnieni na etatach

W ostatnim numerze „GR” zostały opublikowane dwa wywiady z radnymi powiatowymi z różnych lokalnych ugrupowań. Oba ciekawe w swej treści i dające wiele do myślenia wszystkim myślącym czytelnikom-wyborcom. Nie mnie oceniać szczerość i mądrość ich wypowiedzi. Jeden rozmówca kładzie nacisk i tłumaczy, co należałoby czynić dla przyszłości i poprawy warunków życia w mieście. Drugi oskarża o oszustwa, zaprzecza faktom, które zna redakcja i zwala wszystkie niepowodzenia swego ugrupowania na internetowych trolli.

Moją uwagę i zastanowienie nad mentalnością radnego zwróciło pytanie o zapowiadane podwyżki diet dla radnych. Pytanie postawione radnemu Krzysztofowi Zygmie brzmiało, cytuję: „Dieta radnego nie jest wynagrodzeniem, a rekompensatą za utracone zarobki.” Odpowiedź wybrzmiała butnie, groźnie i arogancko. Cytuję: „Ustawodawca może znieść diety radnych. Żadna władza się jednak na to nie zdecydowała. Temat nowych stawek w powiecie pojawi się prawdopodobnie pod koniec listopada.”

Chcę tą drogą publicznie spytać pana radnego, a redakcję proszę o zainteresowanie, gdzie i ile tracą radni szczebla powiatowego i miejskiego zatrudnieni na etatach? Czy podsta......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 83% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości