Reklama

[Czytelnicy piszą] Ciąg dalszy mojej rozmowy z dziwnym diabłem o koronawirusie

I znów, chociaż nie chciałem go widzieć (duży mój plus), pojawił się u mnie ten sam diabeł, z którym wcześniej rozmawiałem o koronawirusie, i zapytał wprost: dlaczego jestem taki markotny?

Odpowiadając diabłu na jego pytanie o mój stan psychiczny, powiedziałem mu, że gdyby poprzednio zamiast niego nawiedził mnie anioł, to byłbym na fali i w lepszym humorze, bo za fakt rozmowy z nim i za to, że staliśmy się przypadkowymi przyjaciółmi we wspólnej walce z koronawirusem, moja rodzina częściowo pogniewała się na mnie. I co mam zrobić, że byłem tak wychowany, żeby rozmawiać z każdym zgodnie z wolą tolerancji i szacunku do każdego......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 86% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości