Reklama

„Człowiek umiera naprawdę, gdy nikt już nie pamięta jego imienia". Radomszczanie uczcili pamięć zamordowanych Żydów

Uczniowie w szkołach i chętni mieszkańcy w muzeum - w czwartek 5 stycznie w Polskie Towarzystwo Historyczne w Radomsku zorganizowało czytanie nazwisk Żydów z Radomska, zamordowanych podczas drugiej wojny światowej. Żydzi przed wojną stanowili 40 procent mieszkańców Radomska, żyło ich w naszym mieście kilkanaście tysięcy. Wojnę przeżyło 300-400 osób.

Według tradycji żydowskiej człowiek umiera trzy razy: pierwszy raz w trakcie fizycznej śmierci, drugi raz w trakcie pogrzebu, a trzeci, gdy nikt już nie pamięta jego imienia - mówił w czwartek z muzeum Paweł Dudek, historyk i nauczyciel, sekretarz Polskiego Towarzystwa Historycznego w Radomsku. To PTH zorganizowało czwartkową akcję. 

Najpierw w Ostatnim wydaniu Zeszytów Radomszczańskich opublikowano ponad cztery tysiące nazwisk zamordowanych Żydów z Radomska, teraz zorganizowano ich czytanie. W akcji uczestniczyły szkoły ponadpodstawowe i kilka podstawowych, chętni uczniowie odczytali przygotowane listy, o godz. 16. w akcji mogli uczestniczyć radomszczanie. W Galerii muzeum zebrało się kilkanaście osób. Każdy czytał dwie strony nazwisk. 

Reklama

- Nie o sam gest chodzi, ale też o żywą lekcję historii i pokazanie, do czego prowadzi nienawiść rasowa, nacjonalizm, ksenofobia, uprzedzenia religijne. To nie są hasła wyrwane z podręcznika historii, wydumane zagrożenia. To wciąż żywe zagrożenia, iskry wywołujące niepokoje, strach, niebezpieczeństwo, ferment społeczny, w skrajnej postaci śmierć i wojny między państwami - mówił Gazecie Tomasz Nowak, prezes PTH

To pierwsza tego typu inicjatywa w naszym mieście. Zorganizowano ją w 80. rocznicę likwidacji getta w Radomsku.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości