Miesiąc temu mieszkaniec Przedborskiej zgłosił urzędowi, że na części ulicy nie świecą się lampy. Miesiąc minął i… jak się nie świeciły, tak nie świecą
„Dobry wieczór Państwu, ulica Przedborska 250/252. Sprawa zgłoszona miesiąc temu o wymianę żarówek. Zero odzewu. Pytam się panów w urzędzie miasta, co się musi wydarzyć, żeby wymienić tu żarówki. Jest tak ciemno, że nic nie widać - mówi mieszkaniec Przedborskiej na filmiku przesłanym do naszej redakcji.
Tu już drugie jego nagranie. Pierwsze zrobił w czerwcu. Wtedy informował, prosi urząd o wymianę żarówek w latarniach na ulicy Przedborskiej, posesja 250 i następna obok 256. - Dzwonię do urzędu miasta, pan oczywiście przyjmuje zgłoszenie. I nic. Zero odzewu. W nocy naprawdę ciemno nic, tu nie widać, ludzie wracają rowerami z pracy, piesi chodzą poboczem - mówił wtedy.
- Teraz dzwoniłem dwa razy, powiedziano mi, że firma, która się tym zajmuje, ma dwa tygodnie na interwencję. Niestety, żadnego rezultatu - mówi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze