Reklama

[WIDEO] Pan Robert, mieszkaniec ulicy Przedborskiej: - Proszę państwa, tak to wygląda dwa dni po wymianie żarówek

- Ciemnica, nic nie widać - mówi mieszkaniec ulicy Przedborskiej.

Pan Robert mieszka dość daleko od centrum, a na krótkim wideo uwiecznił okolice domów z numerami 250 i 251.

Widać na nim ciemność, jak w słynnej polskiej komedii z lat 80., bo w tej sytuacji cytat "Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę", czyli słowa wypowiedziane przez Jerzego Stuhra w "Seksmisji" wprost cisną się na usta.

A to pierwsza taka sytuacja w tym miejscu.

- Może wam uda się coś załatwić. Od 2 tygodni proszę o wymianę żarówek w latarniach na ulicy Przedborskiej, posesja 250 i następna obok 256. Dzwonię do urzędu miasta, pan oczywiście przyjmuje zgłoszenie. I nic. Dwa tygodnie, zero odzewu. Pytam, czy potrzebny jest wypadek, żeby dopiero coś z tym zrobić? W nocy naprawdę ciemno nic, tu nie widać, ludzie wracają rowerami z pracy, piesi chodzą poboczem.

Reklama

Wtedy wieczorem żarówki zostały wymienione.

W nagraniu radomszczanin mówi, że rozmawiał z osobami, które zajmowały się ulicznym oświetleniem zwracał uwagę, że jego zdaniem coś tu jest nie tak, ale usłyszał, że nie ma racji. 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości