W piątek 21 maja po południu policjanci zostali wezwani do domu jednorodzinnego. - Mundurowi na miejscu zastali domowników oraz ujętego przez nich mężczyznę - opowiada komisarz Aneta Wlazłowska, oficer prasowy KPP Radomsko. - Z relacji właścicieli posesji wynikało, że nieznany im człowiek wszedł do ich domu i został przyłapany przez nich kiedy plądrował jedno z pomieszczeń. W tym przypadku czujnością wykazał się gospodarz, który wykonując prace na podwórku postanowił wejść do domu i bliżej przyjrzeć się nieznajomemu. Trzeba zaznaczyć, że pozostali domownicy przebywali w innych pomieszczeniach. Kiedy zgłaszający wszedł do salonu zobaczył jak 61-latek przegląda portfel jego żony. Na pytanie kim jest i co tutaj robi? Złodziej odpowiedział, że brakuje mu 2 złote do „browara” - mówi policjantka.

A potem mężczyzna jak gdyby nigdy nic odłożył portfel do damskiej torebki. 61-latek trafił do aresztu.
- Zatrzymany jest znany tutejszym policjantom ze względu na wcześniej popełniane przestępstwa. 22 maja śledczy przedstawili 61-latkowi zarzut usiłowania kradzieży dokumentów oraz pieniędzy. Za takie zachowanie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Przy czym, w tym przypadku sąd może zwiększyć karę do 7 lat i 6 miesięcy ponieważ mężczyzna ten działał w warunkach tzw. recydywy – mówi komisarz Wlazłowska i dodaje, że trzeba zawsze zamykać drzwi na klucz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze