Nad tą sprawą ewidentnie ciąży cyfra pięć. Bo mieszkanka Radomska ukradła swojej ofierze 5 tys. zł, a są może jej za to wymierzyć 5 lat więzienia.
Do kradzieży doszło w centrum Tomaszowa Mazowieckiego w poniedziałek 14 marca. Złodziejka na placu Kościuszki zaczepiła kobietę i poprosiła, żeby pożyczyła jej 10 groszy, brakło jej do zakupów. W zamian zaoferowała wróżby, z dłoni.
- Kobieta wyjęła portfel, w którym miała większą gotówkę i szukała w nim drobnych pieniędzy - mówi starszy aspirant Grzegorz Stasiak z tomaszowskiej komendy policji. - Jak ustalono, pokrzywdzona niosła pieniądze do banku na spłatę zaległości. Wówczas zdeklarowana ,,wróżka” zaczęła rozmawiać z kobietą odwracając uwagę i osłabiając jej czujność, a następnie oddaliła się w nieznanym kierunku. Gdy tomaszowianka dotarła do banku i zaczęła przeliczać pieniądze z portfela, okazało się, że brakuje jej 5 tys. 200 zł.
Jak mówi policjant, podejrzenie natychmiast padło na ,,pseudo wróżkę”, a zebrany i zabezpieczony w sprawie materiał dowodowy tylko to potwierdził.
- Sprawą zajęli się tomaszowscy kryminalni, którzy ustalili personalia i miejsca pobytu sprawczyni kradzieży. Policjanci 15 marca pojechali do Radomska, gdzie zatrzymali 53-letnią kobietę. ,,Wróżka” była kompletnie zaskoczona ich wizytą, przyznała się do kradzieży pieniędzy, które wydała policjantom - opowiada aspirant Stasiak.
W tomaszowskiej komendzie 53-latka usłyszała zarzut kradzieży, a policjanci apelują o zachowanie szczególnej ostrożności, w każdej nietypowej i niecodziennej sytuacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze