Reklama

44-latek był w kryzysie emocjonalnym. Dyżurny zdobył zaufanie mężczyzny, pomoc dotarła na czas

24/05/2026 10:23

- Kilka minut rozmowy i pomoc dotarła na czas - mówi aspirant Dariusz Kaczmarek z KPP Radomsko. - Nie każda policyjna interwencja zaczyna się od sygnałów radiowozu. Czasem zaczyna się od telefonu, spokoju i rozmowy z człowiekiem, który przeżywa trudne chwile - podkreśla.

W czwartek 21 maja po godzinie 20 do komendy powiatowej wpłynęła informacja dotycząca 44-letniego mieszkańca Radomska. Mężczyzna mógł znajdować się w poważnym kryzysie emocjonalnym.
- Aspirant Kamil Przybylski z Zespołu Dyżurnych Wydziału Prewencji KPP w Radomsku po ustaleniu numeru telefonu nawiązał kontakt z mężczyzną - opowiada oficer prasowy. - Rozmowa wymagała opanowania, cierpliwości i umiejętności zdobycia zaufania rozmówcy.
Dzięki spokojowi i zaangażowaniu policjanta udało się ustalić miejsce pobytu 44-latka. Równolegle koordynowane były działania patroli skierowanych do interwencji.
Już po kilku minutach policjanci dotarli na miejsce i udzielili mężczyźnie pomocy. Następnie został on przekazany pod specjalistyczną opiekę.
- Ta sytuacja pokazuje, jak ważną rolę pełnią policjanci z Zespołu Dyżurnych. To oni często jako pierwsi odbierają trudne zgłoszenia, prowadzą wymagające rozmowy i koordynują działania funkcjonariuszy w terenie. Choć ich praca nie zawsze jest widoczna, bardzo często ma realny wpływ na ludzkie bezpieczeństwo, zdrowie, a niekiedy również życie. Kryzys emocjonalny może dotknąć każdego. Jeśli widzisz, że ktoś z twojego otoczenia potrzebuje wsparcia, reaguj - apeluje aspirant Kaczmarek. - Czasem jedna rozmowa może mieć ogromne znaczenie. 

Reklama

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/05/2026 10:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości