26-letni mieszkaniec gm. Radomsko w środę 24 listopada wieczorem trafił do policyjnego aresztu. Kiedy był zatrzymywany przez policjantów wydychanym powietrzu miał prawie 2 promile alkoholu. Policjanci pytali, czy prowadził w tym stanie volkswagena sharana, którego znaleziono w rowie w Dmeninie. Ponieważ nie bardzo dało się z nim rozmawiać, zabrali go do aresztu. Kiedy już wytrzeźwieje będzie się tłumaczył.
Jak mówi nadkomisarz Aneta Wlazłowska, w środę ok. godz. 18 dyżurny komendy powiatowej policji odebrał telefon z informacją, że w Dmeninie samochód wjechał do rowu, a jego kierowca wysiadł i uciekł.
Policjanci szybko ustalili dane właścicielki auta, a ta powiedziała im, że samochodem jeździł jej znajomy. Nie wie gdzie jest. Funkcjonariusze dotarli i do niego.
Teraz mężczyźnie grozi do 2 lat więzienia, grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów za jazdę w stanie nietrzeźwości, będzie także odpowiadał za spowodowanie kolizji i ucieczkę z miejsca zdarzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze