Starszy sierżant Mateusz Dębczyk, który wracał po służbie do domu, kiedy zauważył jadącego wężykiem peugeota. Policjant, mimo, że miał już wolne, nie zastanawiał się i zatrzymał pijanego kierowcę.
Jak mówi aspirant Agnieszka Kropisz po piątkowej służbie 10 czerwca policjant ruchu drogowego wracał do domu.
- Na ulicy Narutowicza w Radomsku zauważył osobowego peugeota, którego kierowca nie był w stanie zapanować nad swoim pojazdem i jechał wężykiem. Funkcjonariusz postanowił zatrzymać auto, by sprawdzić stan kierowcy. W trakcie rozmowy wyczuł od mężczyzny woń alkoholu, dlatego wezwał na miejsce patrol, który przebadał kierowcę alkomatem.
I wtedy okazało się, że 42-letni radomszczanin w wydychanym powietrzu miał 2 promile alkoholu.
- W tej sytuacji zostało mu zatrzymane prawo jazdy, a pojazd zabezpieczono na policyjnym parkingu. Teraz o losie nieodpowiedzialnego kierowcy zdecyduje sąd. Według litery prawa grozi mu wysoka grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2, a także zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych - wylicza policjantka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze