W nocy z czwartku 19 na piątek 20 maja policjanci zatrzymali kolejnego nietrzeźwego kierowcę.
Kilka minut po północy na ulicy Piastowskiej dali sygnał do zatrzymania kierowcy peugeota. Ten jednak ich zignorował i zaczął uciekać. Całkiem niedaleko, bo znalazł wolne miejsce parkingowe w uliczce osiedlowej. Zostawił tam auto i dalej uciekał pieszo. Został szybko obezwładniony.
- Bo was nie lubię - powiedział policjantom, kiedy zapytali, dlaczego się nie zatrzymał. Prawda jednak była taka, że 40-letni radomszczanin był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało, że w wydychanym powietrzu miał 1 promil alkoholu.
Do tego nie posiada prawa jazdy, które stracił właśnie za jazdę autem po pijanemu. Stanie znów przed sądem. Grozi mu do 2 lat więzienia, kara grzywny i możliwe, że już dożywotni zakaz prowadzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze