Jarosław Ferenc po raz trzeci wygrał wybory prezydenckie. Będzie rządził miastem do 2029 roku. Ale jego przewaga to tylko 589 głosów. Dostał jasny sygnał od mieszkańców, że nie wszystkie praktyki jego władzy aprobują
Gdy w 2018 roku publikowaliśmy w Gazecie powyborczy komentarz, zatytułowaliśmy go „Wszechmogacy”. Jarosław Ferenc dostał wtedy 10,5 tys. głosów i to był najlepszy wyniki odkąd wprowadzono wybory bezpośrednie na prezydenta. Zgarnął 65,6 proc. głosów.
Tym razem wygrał minimalnie. Różnica między nim na Łukaszem Więckiem, z którym prezydent walczył w drugiej turze, wyniosła tylko 589 głosów. Dostał 51,84 proc., Więcek 48,16 proc.
Polski system samorządowy jest tak skonstruowany, że prezydent trzyma wszystkie karty. Rada, nawet zdominowana przez opozycję, ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 68% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze