W czwartek 9 października, w dzień urodzin pochodzącego z Radomska jednego z najważniejszych polskich poetów Tadeusza Różewicza, rozpoczęła się tegoroczna edycja festiwalu poświęconego trzem braciom. Także Januszowi i Stanisławowi.
Najpierw, o godzinie 17, w galerii Miejskiego Domu Kultury na piętrze otwarta została wystawa Agaty Ewy Kordeckiej "Mierzyć się z nurtem. Malarstwo i grafika".
A godzinę później, na dużą scenę wyszli aktorzy Teatru Polskiego w Bielsku Białej.
To był jeden z najlepszych spektakli, jakie radomszczanie mieli okazję obejrzeć podczas wielu znakomitych edycji festiwali. To najbardziej wyklęty przez środowiska AK i przez komunistyczne władze dramat średniego z braci Różewiczów, czyli wystawione dopiero po raz czwarty "Do piachu". Wcześniejsze adaptacje sztuki budziły sprzeciw i ataki na poetę, który w pewnym momencie nawet zakazał wystawiania.
Teraz, na wznowienie spektaklu, który powstał 20 lat temu w Lublinie, pozwoliła wnuczka poety Julia Różewicz. Była tego wieczoru na widowni, tak jak i syn Tadeusza Kamil. Spektakl oklaskiwali również prof. Barbara Osterloff, która jest co roku na festiwalu w Radomsku, prof. Jacek Kopciński, oboje znawcy twórczości Tadeusza Różewicza, i Magdalena Grochowska, autorka biografii Tadeusza.
A na scenie aktorzy pokazali brutalny świat, piekło wojennych realiów, to wszystko, co jest wojną, śmierć, upodlenie, walkę o przetrwanie za wszelką cenę. Bez patosu, bez heroizmu, bez stawiania pomników. Spektakl pełen zaskakujących rozwiązań, nawiązujący do dzisiejszej rzeczywistości. Skonstruowany tak, że nie ma w nim ani jednego niepotrzebnego, nieważnego gestu. Gęsty od emocji, znaczeń i symboli. Ciężki, trudny, ważny i niezwykle potrzebny. Znakomity.
Ci, którzy wiedzieli jaki dramat przyszli oglądać, z pewnością nie byli zawiedzeni. Wręcz przeciwnie, wychodzili zachwyceni, czemu zresztą dawali wyraz podczas spotkania z reżyserami Januszem Opryńskim i Witoldem Mazurkiewiczem oraz Barbarą Osterloff i Jackiem Kopcińskim, które odbyło się po przedstawieniu.
Można było na nim usłyszeć o tym, jak ważny to dramat dla polskiej literatury, jakie trudności i dlaczego Różewicz i reżyserzy napotykali, dlaczego walczyła z nim cenzura i dlaczego ci, którzy uznali, że jest ważny i go wystawili potem tracili pracę. Witold Mazurkiewicz do niechęci do sztuki "Do piachu" nawiązał mówiąc, że już 20 lub 18 lat temu spektakl w wersji z Lublina proponowano na radomszczański festiwal. I że wtedy rada miasta w Radomsku stanowczo się temu sprzeciwiła. I wtedy teatr wystawił "Ferdydurke". Mówiono też o tym, jakie znaczenie ma dzisiaj to, co Różewicz zawarł w swoim dramacie, w kontekście wojny w Ukrainie.
Obsada:
Waluś - Sławomir Miska, Siekierka - Grzegorz Margas, Komendant - Grzegorz Sikora, Sfinks - Tomasz Lorek, Kiliński/Bury - Michał Czaderna, Marek/Broda - Piotr Gajos, Lirnik/muzyka na żywo - Adam Mryczek
Reżyseria: Witold Mazurkiewicz i Janusz Opryński
Reżyseria światła: Jan Piotr Szamryk
Kolejne dni festiwalu wyglądają następująco:
Piątek 10 października - o godz. 10 i 18 projekcja filmu "Innego końca nie będzie" i spotkanie z reżyserką Moniką Majorek
Sobota 11 października - godz. 12 - spacer "Śladami braci Różewiczów" z Agnieszką Kuligowską, zbiórka na dziedzińcu MDK, godz. 16 - Podsumowanie XVI Konkursu Poetyckiego im. Janusza Różewicza, spotkanie z Maliną Prześlugą, godz. 18 - koncert "W starym kinie" pod dyrekcją Piotra Gładkiego z udziałem Anny Dereszowskiej i Tomasza Stockingera
Niedziela 12 października - godz. 18 - spektakl "Głodni uznania" amatorskiej grupy teatralnej MDK, reż. Anna Rakowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może i jest jednym z najważniejszych polskich poetów, ale dawno wypiął się na Radomsko i się z tym, nie krył
Może i jest jednym z najważniejszych polskich poetów, ale dawno wypiął się na Radomsko i się z tym, nie krył