Uruchomiona po kilkuletniej przerwie pediatria w szpitalu w Radomsku wciąż ma problemy z obsadą lekarzy. Dyrektor zapewnia, że nie grozi jej ponowne zamknięcie, ale sprawa etatów i dyżurów robi się gardłowa
Poniedziałek 6 października. Od 8 rano do 15.30 dyżur pełni ordynator oddziału dziecięcego doktor Jarosław Cielecki. W grafiku na popołudnie dziura. Brakuje nazwiska pediatry, który pełniłby dyżur. Ordynator zastanawia się, czy nie będzie trzeba rozwieźć małych pacjentów - jest ich w tej chwili sześcioro - do innych placówek. I zamknąć oddział. Ponownie.
Dyrekcja Szpitala Powiatowego uspokaja: nie ma mowy o zamknięciu. To sytuacja z ostatnich kilku dni, ale nie ma obaw - w październiku, listopadzie, grudniu oddział pediatrii wciąż będzie otwarty. Ale oczywiście jest problem.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A co z tymi dwoma lekarzami z Radomska, którzy mieli pracować już na oddziale? Tych o których Dyrekcja opowiadała chyba w lipcu? To pracują czy nie?
No cóż, jeśli sukcesem jest otwarcie oddziału dziecięcego po sezonie infekcjynym to cóż się dziwić, że gdy zaczyna przybywać pracy to chętnych do pracy brak…. Za chwilę zaczną się problemy w przychodniach, taki nasz radomszczański standard
A co z tymi dwoma lekarzami z Radomska, którzy mieli pracować już na oddziale? Tych o których Dyrekcja opowiadała chyba w lipcu? To pracują czy nie?
No cóż, jeśli sukcesem jest otwarcie oddziału dziecięcego po sezonie infekcjynym to cóż się dziwić, że gdy zaczyna przybywać pracy to chętnych do pracy brak…. Za chwilę zaczną się problemy w przychodniach, taki nasz radomszczański standard