W trakcie dwuletniej kadencji Anny Wędzonki na stanowisku dyrektora szkoły rolniczej w Dobryszycach, zatrudnienie w placówce wzrosło o 24 procent, z 73 do 90 osób. Część zatrudnionych związanych jest ze stowarzyszeniem OdNowa posła PiS Krzysztofa Ciecióry. Między innymi jego bliski współpracownik Artur Waloszczyk. Sama Wędzonka jest członkiem OdNowy. Dyrektorka zatrudniła w szkole także swojego partnera życiowego
Połowa września. Telefon.
- Wejdźcie sobie na fejsowy profil Krzysztofa Ciecióry z 14 września i sprawdźcie, kto jest na zdjęciach.
- Czego mamy szukać?
- Obejrzyjcie, ciekawe, czy wam zaświta. Zadzwonię za pięć minut.
Wchodzimy. 25 pięć zdjęć z plenerowego spotkania, chyba ogniska. W opisie napisano, że to było spotkanie członków, sympatyków i przyjaciół stowarzyszenia OdNowa.
„Tym razem miałem przyjemność wręczyć legitymacje członkowskie nowym i dotychczasowym członkom z Radomska, Piotrkowa Trybunalskiego i Bełchatowa. Dziękuję, że jesteście i współtworzycie tę wspólnotę!” - pisze poseł Ciecióra.
<......Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 95% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak to było ? Patologię trzeba nagłaśniać.
Najciekawsze i tak jest to jakiej firmy kombajnem zbożowym, młócił zboże pan poseł Cieciura- na rolkach tak tylko kawałek kombajnu pokazywał, żeby nazwy nie było widać i tak samo w deklaracjach majątkowych nie ma wzmianki, że jest współwłaścicielem albo że prowadzi wspólnie z rodziną gospodarkę o czym coś tam wspominał w wywiadach...
Bo to jest prawda, że cudze pod lasem lepiej widać niż swoje pod nosem.
Jak to było ? Patologię trzeba nagłaśniać.
Najciekawsze i tak jest to jakiej firmy kombajnem zbożowym, młócił zboże pan poseł Cieciura- na rolkach tak tylko kawałek kombajnu pokazywał, żeby nazwy nie było widać i tak samo w deklaracjach majątkowych nie ma wzmianki, że jest współwłaścicielem albo że prowadzi wspólnie z rodziną gospodarkę o czym coś tam wspominał w wywiadach...
Bo to jest prawda, że cudze pod lasem lepiej widać niż swoje pod nosem.