We wtorek 26 września o godzinie 4.25 rano na autostradzie A1 doszło do zderzenia dwóch samochodów ciężarowych.
Do kolizji doszło na nitce w stronę Łodzi, tuż przed zjazdem do Radomska.
W jej wyniku w zbiorniku jednego z aut doszło do rozszczelnienia i wycieku oleju. Plama rozlała się na długości około 4 km.
To co się rozlało trzeba było unieszkodliwić, żeby inne samochody nie wpadły w poślizg. A olej z uszkodzonego zbiornika przepompować.
Jak mówi kapitan Marek Jeziorski, oficer prasowy komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku, na szczęście nikt nie został poszkodowany.
Dyżurny na miejsce wysłał dwa zastępy straży ochotniczej i jeden zawodowy.
- Kierujący pojazdem ciężarowym marki mercedes, 63-latek, mieszkaniec województwa łódzkiego, nieprawidłowo wykonał manewr omijania - mówi o przebiegu zdarzenia młodszy aspirant Dariusz Kaczmarek, oficer prasowy KPP Radomsko. - I uderzył w pojazd renault, który był unieruchomiony i stał na pasie awaryjnym.
Obaj kierowcy byli trzeźwi, a sprawca został ukarany mandatem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy redakcji nie zastanowiło, jak powstała plama o długości 4km? Ten rozbity mercedes po zderzenie dalej jechał.
Tak to dziwnie opisane jak gdyby po wypadku olej sobie tak płynął na 4 km od miejsca zdarzenia. Oczywiście to bzdura. Wystarczy logicznie pomyśleć. Czy nie warto czasem zastanowić się na tym co się pisze? Pisać każdy może ale czy każdy się do mediów nadaje?
Czy redakcji nie zastanowiło, jak powstała plama o długości 4km? Ten rozbity mercedes po zderzenie dalej jechał.
Tak to dziwnie opisane jak gdyby po wypadku olej sobie tak płynął na 4 km od miejsca zdarzenia. Oczywiście to bzdura. Wystarczy logicznie pomyśleć. Czy nie warto czasem zastanowić się na tym co się pisze? Pisać każdy może ale czy każdy się do mediów nadaje?