W piątek 2 lutego strażacy zostali wezwani do pożaru w mieszkaniu w jednej z kamienic na placu 3 Maja.
Z okna lokalu na parterze wydobywał się dym. Pożar najpierw próbował ugasić administrator budynku, ale rozwinął się na tyle, że zadymiona była cała klatka schodowa i nie dało się do mieszkania dostać.
Gaszeniem zajęli się strażacy, którzy szybko opanowani sytuację. W mieszkaniu nikogo nie było, ponieważ lokator wyprowadził się stamtąd jakiś czas temu.
Jak mówi kapitan Marek Jeziorski, oficer prasowy komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku, pożar był bardzo mocno rozwinięty i żeby ewakuować mieszkańców z wyższych kondygnacji trzeba było najpierw przewietrzyć klatkę schodową.
- Ewakuowano dwójkę dzieci w wieku 5 i 10 lat, trzy kobiety oraz jednego mężczyznę - dodaje.
Straty oszacowano na około 50 tys. zł. Prawdopodobną przyczyną wybuchu pożaru mogło być celowe podpalenie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze