Dla południowej Polski, w tym także dla województwa łódzkiego, obowiązuje wciąż czerwony alert związany z długotrwałymi i silnymi opadami deszczu.
Co prawda groźne burze ominęły Radomsko i powiat radomszczański, ale deszcz i tak zrobił swoje. Tradycyjnie mostek pod torami kolejowmi łączący ulice Sierakowskiego z Reymonta jest całkowicie pod wodą. I jeszcze wiele godzin będzie. Kierowcy jadą na pamięć i muszą zawaracać.
Dzisiaj rano strażacy wypompowywali wodę z jednego z podwórek przy Reymonta, przy drzwiach wielu sklepów widac worki z piaskiem.
- Nam nie pomogły - mówi mężczyzny, który wybiera wodę z jednego z lokali. Żeby do niego wejść, trzeba pokonać stopień o wysokości około 30 centymetrów.
- To i tak za nisko - macha ręką. I opowiada, że woda i tak się wdarła. A byłoby gorzej, bo kanalizacja już kilka godzin wcześniej się poddała, ale przyjechała ekipa, chyba z PGK, i udrożniła jedną ze studzienek, pokazuje dłonią, którą. I wraca do sprzątania.
A kilkadziesiąt metrów dalej mężczyzna z parasolem w jednej, a szczotką w drugiej dłoni patrzy w niebo, jakby chciał przewidzieć, jak długo będzie jeszcze padać. I poprawia worki w bramie swojej posesji.
Strażacy w Radomsku i powiecie tej nocy wyjeżdżali 25 razy, a dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w rubryce rodzaj zagrożenia wpisywał - atmosferyczne.
O godzinie 6.29 łódzkie Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego wydało najnowszy komunikat:
Na obszarze cały czas występują ciągłe opady deszczu. Natężenie opadów wynosi na ogół od 2-5 mm/h, jednak przejściowo może nieco sie zmniejszać. W ciągu najbliższych godzin sytuacja nie ulegnie zmianie. Sumy opadów za ostatnią dobę wynoszą miejscami od 80 mm do 100 mm, a punktowo od 120 mm do 140 mm.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze