W poniedziałek 8 czerwca wieczorem strażacy z OSP w Kodrębie ratowali szczeniaki, które ktoś zostawił na śmierć w lesie. Udało się i siedem piesków jest teraz pod opieką weterynarz Moniki Stelmaszczyk.
Strażacy musieli użyć kamery termowizyjnej, ponieważ szczenięta zostały rozrzucone na obszarze około 100 metrów kwadratowych, w trudno dostępnym, bagnistym i podmokłym terenie. Mają doświadczenie, to nie pierwsze uratowane przez nich zwierzęta.
Teraz jednak pani Monika potrzebuje pomocy. Szczenięta są w jej gabinecie i wymagają opieki. Jak mówi, mleko zapewni, potrzebna jest osoba, która je nim napoi. I zajmie się innymi czynnościami, które trzeba przy nich wykonać.
- Jakaś zła istota rozrzuciła szczeniaki jak ziemniaki po polu - mówi na nagraniu, które zamieściła na Facebooku z apelem o pomoc. Dodaje, że w momencie, kiedy szczenięta zostały odnaleziono, były już wyziębione, na ich ciałach widać już było insekty. To był ostatni moment.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze