Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji testuje drugi już autobus elektryczny, bo przymierza się do zakupu tego typu pojazdów.
Kolejny elektryk jeździ jedną z linii i pasażerowie sami mogą się przekonać, czy jest wygodny, cichy i ekologiczny.
Kierowcy uczą się go prowadzić i testują, na ile kilometrów wystarczy bateria.
A w poniedziałek 8 maja strażacy, na zaproszenie MPK, pojechali do siedziby spółki, żeby dokładnie przyjrzeć się elektrycznemu pojazdowi.
Jak mówi Gazecie kapitan Marek Jeziorski, oficer prasowy komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, to doskonała okazja, żeby poznać budowę takiego autobusu. Takich pojazdów będzie na ulicach więcej, a przecież do zdarzeń z samochodami elektrycznymi może dojść np. na autostradzie A1. I zawsze lepiej być przygotowanym.
Kapitan Jeziorski dodaje, że o ile pożar samochodu osobowego, to są już procedury. Można użyć kontenera, można też samochód okryć specjalną plandeką i w takim worku wypełnionym wodą można nawet przewozić.
Autobus to jednak zupełnie inne gabaryty. W tym przypadku producent zadbał o system przeciwpożarowy w pojeździe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze