Reklama

[WIDEO] Czytelnik: Na skrzyżowaniu Piastowskiej z Jagiellońską jest dziura. Nie wiadomo jak ją omijać

- Postawili dwa słupki i uważają, że załatwione, a kierowcy muszą sobie radzić - mówi nasz Czytelnik i przysyła nagranie.

Radomszczanin zauważył, że na skrzyżowaniu Jagiellońskiej z Piastowską dzieje się coś dziwnego, bo wielu kierowców dosłownie łamie przepisy ruchu drogowego. 

- Nie bez powodu - dodaje.

Po nagłym ataku zimy mamy falę wiosennego ciepła, a asfalt takich nagłych zmian pogody bardzo nie lubi. Jezdnie zaczynają przypominać szwajcarski ser. W tym roku wyjątkowo wcześnie.

Sporych rozmiarów wyrwa w jezdni powstała właśnie na tym skrzyżowaniu, dokładnie na wjeździe w Piastowską, z tego pasa korzystają kierowcy skręcający w lewo z Jagiellońskiej.

Reklama

- Lepiej powiedzieć, że korzystali, bo postawiono tam te czerwone słupki, ale nic więcej. Czyli jedni kierowcy próbują tam jednak wjechać, jak np. karetka, którą udało mi się nagrać. A inni wybierają inne, bezpieczniejsze dla auta rozwiązanie. Jadą nieco dalej i tam skręcają w lewo. Tylko, że kompletnie wbrew przepisom. I do tego ryzykując, że zderzą się z kimś jadącym zgodnie z nimi i skręcającym w prawo.

Nasz Czytelnik dodaje, że ci kierowcy ryzykują też mandat, jeśli taki manewr zobaczy policja.

Reklama

- Bo zarządcy drogi nie chciało się postawić zakazu wjazdu w ten pas z dziurą. Kierowcy jechaliby do Wyszyńskiego. Ale po co, pewnie urzędnicy z niego nie korzystają - ironizuje. - Radomsko to jednak stan umysłu...

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości