W poniedziałek 11 września dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku otrzymał informację o starszej kobiecie, która jest ranna. Strażacy mieli otworzyć drzwi do jej mieszkania w bloku przy ulicy Jagiellońskiej.
Według zgłoszenia, które odebrał dyżurny, radomszczanka leżała na podłodze i z jakiegoś powodu nie mogła z niej się podnieść. Wezwano strażaków i pogotowie ratunkowe.
Telefon z wezwaniem o pomoc zadzwonił o 15.30.
Dyżurny wysłał sześcioosobowy zastęp. W takiej jak ta sytuacji strażacy wyważają drzwi, żeby osobie, która jest w środku, można było udzielić pomocy.
Tym razem nie musieli tego robić. Zanim dojechali na miejsce chwilę wcześniej otworzył je kluczem ktoś z rodziny kobiety, która wciąż znajdowała się w środku.
Starsza kobieta leżała na podłodze. Okazało się, że 85-latka przebywała w mieszkaniu sama. Przewróciła się i nie miała już siły wstać. Nie mogła też wezwać pomoc czy choćby otworzyć drzwi, które były zamknięte na klucz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze