Dziś już trudno sobie wyobrazić całkowite porzucenie robienia zakupów online. Nawet jeśli prerefujemy tradycyjne sklepy – większość z nas kupuje coś w sieci przynajmniej kilka razy w roku. Częste robienie zakupów online zwiększa jednak prawdopodobieństwo natknięcia się na oszustów, dlatego warto wiedzieć, na co zwracać uwagę i czego unikać, by nie wyrzucić pieniędzy (i danych osobowych) w błoto.
Według badania Polskich Badań Internetu i IAB Polska z 2022 roku, 77% Polaków deklaruje, że robi zakupy przez internet. Nic dziwnego – to prosta, szybka i praktycznie bezwysiłkowa czynność. Zdarza się jednak, że osoby próbujące nam coś sprzedać wcale nie są tym, za kogo się podają, a powierzając im swoje dane i pieniądze, ryzykujemy ich utraceniem.
Uważaj na ogłoszenia i strony pełne błędów językowych. Niezależnie od tego, czy robimy zakupy w sklepie internetowym, czy korzystamy z portali ogłoszeniowych lub aukcyjnych, błędy językowe zawsze powinny zwracać naszą uwagę. Zdarza się, że oszuści szukają ofiar poza swoim krajem pochodzenia. Wtedy mogą wykorzystywać automatyczne translatory, by zamieszczać w sieci fałszywe ogłoszenia po polsku. Fałszywa geolokalizacja IP pozwala im natomiast na wyświetlanie różnych treści różnym użytkownikom i działanie na międzynarodową skalę.
Sprawdzaj, czy firma rzeczywiście istnieje. Każdy legalnie działający sklep – również internetowy – to firma jak każda inna. Musi posiadać dane kontaktowe, adres, a także numery NIP, REGON czy KRS. Numery te można zweryfikować w rządowych bazach danych, na przykład w wyszukiwarce firm. Jeśli mamy do czynienia z nowym sklepem, z którego nigdy nie korzystaliśmy i trudno nam ocenić, czy jest godny zaufania – możemy zajrzeć do zakładki Kontakt i sprawdzić, czy firma istnieje.
Czytaj opinie i komentarze. Zanim wprowadzimy jakieś dane w celu kupienia przedmiotu, sprawdźmy, czy sklep ma jakieś opinie. Jednocześnie bądźmy czujni, jeśli komentarze wydają się zbyt pozytywne. Dodanie do strony sekcji z opiniami i zapełnienie jej zmyślonymi albo wygenerowanymi pozytywnymi komentarzami nie stanowi żadnego problemu dla oszusta. Warto czytać komentarze i patrzeć na nie krytycznym okiem – czy wyglądają na napisane przez ludzi? Czy znajdują się wśród nich jakieś negatywne opinie? Czy nie przypominają przetłumaczonych przez translator?
Sprawdź, czy strona ma certyfikat szyfrowania. Protokół SSL to jedna z podstawowych technologii szyfrujących dane w sieci. O tym, czy strona z niego korzysta, dowiemy się, zerkając na pasek adresu. Adres powinien rozpoczynać się członem HTTPS, a nie samym HTTP. Litera S informuje właśnie o wykorzystywaniu przez witrynę protokołu SSL.
Możemy także kliknąć ikonę kłódki obok paska adresu, by dowiedzieć się więcej o certyfikacie.
Uwaga: sam certyfikat jeszcze nie oznacza, że strona jest w stu procentach bezpieczna. Znaczy on mniej więcej tyle, że nasze dane będą zabezpieczone przed wyciekiem poza witrynę podczas transferu, ale jeśli sam jej właściciel jest nieuczciwy, nadal będzie mógł nimi dysponować.
Można więc uznać, że choć strona szyfrowana jeszcze nie musi być dla nas bezpieczna, to strona nieszyfrowana w ogóle nie jest warta naszej uwagi, a na pewno nie powinniśmy wprowadzać na niej swoich danych.
Nie ufaj akcjom typu „kup natychmiast” Oszuści bardzo często próbują wzbudzić w nas poczucie, że jeśli nie zareagujemy natychmiast, to zaprzepaścimy okazję. Ma to na celu nakłonienie nas do działania i upewnienie się, że nie będziemy mieli czasu na zastanowienie się albo skonsultowanie z bliskimi. Warto zatem zwracać uwagę na próby ponaglania i przyspieszania podjęcia decyzji.
Uważaj na promocje, które są zbyt piękne, by były prawdziwe. Jeśli coś sprawia wrażenie zbyt dobrego, by było prawdziwe, to powinniśmy zachować czujność, bo najpewniej takie właśnie jest. Lepiej dwa razy zastanowić się przed kupieniem czegoś w ramach niebotycznej promocji.
Nie kupuj „poza aukcją”. Czasami na serwisach aukcyjnych i ogłoszeniowych możemy natknąć się na sprzedawców, którzy oferują nam sprzedaż przedmiotu poza portalem. Mamy wysłać im pieniądze bezpośrednio na konto, a oni nadadzą paczkę po zaksięgowaniu wpłaty.
Choć nie wszystkie tego typu transakcje są oszustwem, to jednak bardzo duża część osób właśnie w ten sposób oszukuje kupujących. Towar nigdy nie zostaje wysłany albo rzekomo „gubi się” w drodze. Jako ofiary nie mamy się do kogo zwrócić w tym wypadku – portale aukcyjne biorą odpowiedzialność za przebieg transakcji tylko, jeśli dokonujemy płatności za ich pośrednictwem.
Dokonując zakupu w fałszywym sklepie internetowym, narażamy się przede wszystkim na utratę pieniędzy. Taki zakup możemy (i powinniśmy) zgłosić policji, ale nie ma pewności, że odzyskamy fundusze, a i śledztwa potrafią ciągnąć się bardzo długo.
W grę wchodzą jeszcze dane osobowe, które powinny być dla nas tak samo cenne. Zamawiając coś przez internet, podajemy sprzedawcy poufne informacje, w tym między innymi dane karty płatniczej. Przestępca może wykorzystać takie dane przeciwko nam – dokonać kradzieży tożsamości, wyczyścić konto i nie tylko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze