Szokujący zwrot w sprawie zabójstwa przy ul. Spacerowej, gdzie między 5 a 7 lutego zamordowano 64-letniego mężczyznę. W tym tygodniu o zbrodnię prokuratura oskarżyła 39-letnią Sylwię S. Sąd aresztował ją na trzy miesiące. Dziś prokuratura umorzyła wobec niej śledztwo, kobieta wyjdzie z aresztu. Jest inny podejrzany.
- Śledztwo przeciwko Sylwii S. zostało umorzone. Został uchylony środek w postaci tymczasowego aresztowania i wydany nakaz zwolnienia z aresztu - mówi adwokat Michał Spólnicki, reprezentujący Sylwię S. Nie chce udzielić więcej informacji, odsyła nas do prokuratury.
Według ustaleń Gazety, do Łodzi, gdzie w areszcie przebywa kobieta, właśnie jedzie policjant z Radomska, by dostarczyć odpowiednie dokumenty. Kobietę jeszcze dziś ma odebrać rodzina. Wróci do domu.
Według naszych informacji, prokuratura ma innego podejrzanego, wobec którego dysponuje twardymi dowodami. Nie udało nam się ustalić, kto to jest, wiemy tylko, że mężczyzna.
64-letni Grzegorz N. zginął w swoim domu przy ul. Spacerowej. Ciało znaleziono w piątek, 7 lutego. Według informacji, których udzielił Gazecie 12 lutego prokurator rejonowy Jacek Bocianowski, Grzegorz N. zginął od kilkunastu ciosów zadanych tępokrawędziastym narzędziem w okolice prawego boku. O zadanie śmiertelnych ciosów prokuratura oskarżyła Sylwię S, zarzut niepowiadomienia o zabójstwie postawiono także Tomaszowi S. To oni odkryli ciało. Są rodziną Grzegorza N.
Sylwia S. nie przyznała się do winy, odmówiła składania wyjaśnień. Prokurator wystąpił o trzymiesięczny areszt. Posiedzenie sądu odbyło się w szpitalu, gdzie trafiła Sylwia S. ze względu na stan zdrowia.
W sobotę prokuratura przyznała, że zarzuty są bezpodstawne i umorzyła wobec niej śledztwo. Jest inny podejrzany. Sąd wydał nakaz zwolnienia z aresztu.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze