Mieszkanki Radomska i powiatu radomszczańskiego nie korzystają z mammografii. W ogóle w województwie łódzkim bada się bardzo mało kobiet, a to błąd, bo wcześnie wykryty guz to większa szansa na szybsze wyleczenie.
Anna Leder, rzeczniczka prasowa łódzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, przytacza twarde dane.
- Stan badań mammograficznych w grupie pań 45-74 lata, które powinny zrobić mammografię - słowo powinny akcentuje bardzo wyraźnie. - Powiat radomszczański, na 23 tys. 187 kobiet do zbadania zbadało się 24 procent, W Radomsku na 1038 kobiet do zbadania zbadało się 24 procent, a w w Żytnie na 963 kobiety do zbadania zbadało się 14 procent.
Od razu dodaje, że najbliższy termin możliwego badania to piątek 26 września. Wtedy mammobus stanie przed urzędem miasta w Kamieńsku, między 9 a 17. zapisy pod numerami tel. 42-254-64-11 i 517-544-004.
Pani Anna przypomina, że badanie mammograficzne jest elementem programu przesiewowego, mającego na celu wczesne wykrywanie zmian nowotworowych u kobiet w wieku 45-74 lata, kiedy zachorowalność na raka piersi jest największa. Warto pamiętać, że rak piersi jest najczęstszym nowotworem u kobiet. Statystki wykazują, że w krajach rozwiniętych co ósma kobieta zapada na tę chorobę i chociaż sposoby oraz wyniki leczenia znacznie się poprawiły, najlepsze rokowanie dotyczy pacjentek z
wczesnym jej stadium.
Mammografia wykonywana jest co 2 lata. Polega na prześwietleniu piersi promieniami rentgenowskimi, tak jak w przypadku zdjęcia klatki piersiowej. Uzyskany obraz analizowany jest przez radiologów, specjalizujących się w ocenie mammografii, a w razie wykrycia nieprawidłowości zlecana jest pogłębiona diagnostyka, która może obejmować m.in. wykonanie zdjęć w dodatkowych projekcjach, USG piersi oraz biopsję wykrytych zaburzeń struktury. Analiza przeprowadzona w latach 2014—2020, obejmująca ponad 1,1 mln pacjentek w wieku 40-79 lat wykazała, że na każde 1000 przebadanych kobiet wykryto ok. 5 nowotworów złośliwych.
Chociaż mammografia ma ugruntowaną pozycję w aspekcie wtórnej profilaktyki raka piersi, nadal spotykamy się z mitami, dotyczącymi tego badania, które podważają jego celowość i bezpieczeństwo.
Dr n. med. Michał Lewandowicz, specjalista chirurgii onkologicznej, kierownik Oddziału Chirurgii Onkologicznej WWCOiT im. M. Kopernika w Łodzi, koordynator merytoryczny Breast Cancer UnitI podkreśla, że warto poznać fakty, które owe mity obalają.
Mit pierwszy - Mammografia jest nieskuteczna, dlatego wycofano ją w Szwajcarii
Szwajcaria jest jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej, w których nie ma jednolitej polityki w zakresie badań przesiewowych piersi. Każdy z 26 kantonów w sposób autonomiczny ustala sposób wykonywania mammografii. Część kantonów przyjęła tzw. oportunistyczny model badań: mammografii poddawane są pacjentki po wcześniejszym skierowaniu przez ginekologa lub lekarza pierwszego kontaktu. W innych zastosowano model skriningowy, polegający na wysyłaniu zaproszeń do wszystkich kobiet w wieku 50-69 lat. W niektórych częściach kraju pacjentka może dokonać wyboru pomiędzy wymienionymi schematami postępowania.
W 2024 roku ukazała się analiza, w której profesor Andreas Gutzeit wraz z zespołem porównali zaawansowanie nowotworów, wykrywanych w Szwajcarii w kantonach, gdzie stosowano mammografię przesiewową oraz spontaniczne zgłaszanie się na badania. Okazało się, że pacjentki, korzystające ze skriningu, miały nowotwory w mniejszym stopniu zaawansowania miejscowego, jak również rzadziej występowały u nich przerzuty do węzłów chłonnych. We wszystkich grupach wiekowych mammografia skriningowa wykrywała więcej pacjentek w I stadium choroby. Te wyniki są zgodne z obserwacjami prowadzonymi od lat 1990. Dowodzą one skuteczności mammografii i wskazują na celowość stosowania przesiewowych programów diagnostyki raka piersi.
Mit drugi - Mammografia szkodzi, bo jest związana z napromenianiem piersi
Mammografia, jak wspomniałem wyżej, jest prześwietleniem piersi. Oczywiście zatem niewielka dawka promieniowania jest pochłaniana przez tkanki. Podobnie jest w przypadku każdego innego badania, wykonywanego z użyciem promieni rentgenowskich, np. tomografii komputerowej, prześwietlenia kości czy płuc. Trzeba jednak podkreślić, że badanie mammograficzne wykonywane jest na nowoczesnych, niskodawkowych aparatach, które emitują minimalne ilości promieniowania. Standardowa
mammografia skriningowa to dawka 0,36 mSv. Dla porównania tomografia klatki piersiowej wiąże się z zastosowaniem dawki około 15-krotnie wyższej, wynoszącej 4-6,5 mSv.
Promieniowanie występuje naturalnie w postaci tzw. promieniowania tła. Roczna dawka promieniowania tła, na które narażony jest każdy organizm, wynosi 2-4 mSv, a każdy dłuższy lot samolotem wiąże się z ekspozycją rzędu 0,05 mSv.
Mit trzeci - Ucisk na pierś w czasie badania mammograficznego może powodować rozsiew raka
W czasie badania mammogrficznego pierś jest układana na półeczce aparatu i uciśnięta przezroczystą płytką. Spłaszczenie piersi ma kluczowe znaczenie dla uzyskania czytelnych, dobrych jakościowo zdjęć. Pozwala również na zmniejszenie dawki promieniowania, użytego w celu uzyskania obrazu.
Intuicyjnie może się wydawać, że takie zgniecenie piersi pozwala z niej „wycisnąć” raka i ułatwia jego szerzenie się po organizmie. Jest to jednak koncepcja błędna. Raka nie da się „wycisnąć”. Nowotwór to grupa mnożących się komórek, które tworzą pewną masę. Mają one umiejętność aktywnego przenikania pomiędzy inne komórki, np. tworzące ściany naczyń krwionośnych lub limfatycznych. Kiedy dostają się do światła naczyń, mogą odczepiać się od reszty guza i wędrować w inne miejsca, tworząc przerzuty. Jest to jednak proces aktywny, regulowany przez środowisko raka, a nie wynikający z mechanicznego ucisku.
Prowadzone były doświadczenia, mające na celu sprawdzenie tej tezy. U pacjentek z rakiem piersi badano liczbę krążących w krwi komórek raka. Następnie wykonywano mammografię z uciskiem na pierś zawierającą nowotwór i ponownie kontrolowano liczbę komórek raka w krwiobiegu. Nie odnotowano różnic pomiędzy badaniami.
Podsumowując, mammografia, podobnie jak samobadanie piersi, jest ważnym elementem programu wczesnego wykrywania raka piersi. Biorąc pod uwagę, że jest to najczęstszy nowotwór złośliwy u kobiet, niezwykle ważne jest uczestnictwo w skriningu. I chociaż samo badanie może stanowić źródło stresu i chwilowego dyskomfortu, pozwala nam lepiej leczyć pacjentki.
A nowoczesne leczenie to przede wszystkim operacje oszczędzające pierś, polegające na wycięciu samego guza i odtworzeniu kształtu piersi przy użyciu technik plastycznych. To również zmniejszenie zakresu wycięcia węzłów chłonnych, aby zminimalizować ryzyko obrzęków i bólu kończyn. Mało inwazyjna chirurgia, połączona ze skutecznym leczeniem systemowym i radioterapią, dają szansę na życie wolne od choroby i na zachowanie aktywności w każdej dziedzinie życia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze