- To nie jest nowy program, ale zapomniany - mówi Gazecie burmistrz Kamieńska Jarosław Bąkowicz.
We wtorek 4 marca Kamieńsk stał się sławny. W wielu ogólnopolskich mediach pojawiły się nagłówki mówiące o tym, że w tym mieście można dostać 700+ na zwierzaka adoptowanego ze schroniska.
- To program który funkcjonuje w gminie od pewnego czasu - przypomina burmistrz. - Niestety, w żaden sposób nie był promowany ani reklamowany. Pomyślałem więc, że te pisowskie programy mogą się do czegoś przydać i nazwałem to 700 plus. Jest to kwota do wykorzystania na zakup produktów dla zwierzaka. Mogą być to karmy, kojce, budy, smycze, jakieś inne gadżety czy też zabiegi weterynaryjne. Rozliczamy się na podstawie faktur.
Oczywiście to jednorazowa pomoc. I nie tylko dla mieszkańców Kamieńska, gminy Kamieńsk czy powiatu, ale całej Polski.
Urząd właśnie rozstrzygnął kolejny przetarg i ponownie zwierzęta bezdomne odłowione na terenie gminy trafiać będą do schroniska Psia ostoja w Pieczyskach pod Wieruszowem. Za pół miliona zł przez dwa lata.
Niestety, jak podkreśla burmistrz, w ostatnich 3, 4 latach nie było żadnej adopcji. Stąd pomysł promowania 700+.
Jeśli uda się znaleźć domy dla 40 zwierzaków, to będzie to kosztować urząd niecałe 30 tys. zł.
TUTAJ można zobaczyć zwierzęta, które przebywają w schronisku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Mam pytanie: z jakiego powodu Pani zastępca burmistrza zrezygnowała z funkcji. Wiem, że wraca do poprzedniej pracy. Proszę o wyjaśnienie.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Mam pytanie: z jakiego powodu Pani zastępca burmistrza zrezygnowała z funkcji. Wiem, że wraca do poprzedniej pracy. Proszę o wyjaśnienie.