Urząd Miasta w poniedziałek 16 września poinformował, że po raz pierwszy od lat mieszkańcy ulic Dolnej, Niskiej i Krasickiego mogli spać spokojnie, ich posesje nie zostały zalane.
Wcześniej podczas takiej pogody jaką mieliśmy w sobotę 13 września ich posesje, a konkretnie piwnice i partery w domach po kilkudziesięciu minutach stały w wodzie. Oznaczało to kolejne zniszczone meble i kosztowne remonty.
- Jeszcze przed weekendem pracownicy Wydziału Bezpieczeństwa i Porządku prowadzili działania prewencyjne, polegające na przeglądzie i czyszczeniu studzienek kanalizacji deszczowej w newralgicznych miejscach, m.in. pod tzw. mostkiem, ul. Reymonta, Żeromskiego czy ul. Tysiąclecia; przygotowania zapasu worków z piaskiem oraz rozesłaniu informacji do placówek i instytucji podległych miastu o sprawdzenie budynków pod kątem możliwości zalania - czytamy w informacji na stronie internetowej UM.
Wydział Bezpieczeństwa wydał około 250 worków z piaskiem.
- Było także kilka interwencji dotyczących pompowania wody z zalanych terenów i budynków, m.in. na ul. Jagiellońskiej, Żeromskiego, czy św. Jadwigi Królowej.
Co ważne, tym razem nie doszło do podtopień w rejonie ul. Dolnej, Niskiej i Krasickiego.
- Dzięki pozyskanym środkom zewnętrznym miasto wybudowało kolektor deszczowy w śladzie rowu przydrożnego w ul. Dolnej, na odcinku od skrzyżowania ul. Krasickiego, ul. Sucharskiego i ul. Dolnej do ul. Młodzowskiej. Inwestycja zdała egzamin - podkreślają urzędnicy i dziękują pracownikom Wydziału Bezpieczeństwa i Porządku za sprawne przeprowadzenie działań. Wielkie podziękowania nalezą się także pracownikom Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Radomsku, którzy włączyli się w akcje zabezpieczania posesji mieszkańców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze