Od jakiegoś czasu miejski szalet jest nieczynny. Co się stało? - pytają nasi Czytelnicy.
Sprawa prozaiczna, czasem po prostu potrzeba człowieka przyciśnie i musi skorzystać. Przy Reymonta chyba od zawsze mieścił się szalet miejski. Nad nim zakład zegarmistrzowski, w ostatnich latach jednak już bardziej sklep z zegarkami. W każdym razie starsi radomszczanie doskonale znali oba miejsca.
A od jakiegoś czasu wejścia zamknięte, na nich informacja, że nieczynne i "przepraszamy". Przeprasza urząd miasta, bo to jemu podlega.
Pytamy więc w UM. I otrzymujemy odpowiedź Karoliny Turowskiej z wydziału informacji i promocji.
- Poprzednia osoba obsługująca szalet miejski zrezygnowała. W związku z tym zostało przygotowane zapytanie ofertowe w celu wyłonienia osoby lub firmy, która podjęłaby się obsługi szaletu. Niestety, zaproponowana w ofercie kwota była zbyt wysoka. Miasto obecnie analizuje możliwości tymczasowego rozwiązania - dodaje.
Jednak dzisiaj nie może jeszcze powiedzieć, jakie miałyby to być rozwiązania.
W zeszłym roku urząd planował budowę szaletu w parku Świętojańskim za około 400 tys. zł. Z tego pomysłu wycofano się.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pogratulować tematu. Gazeta doskonale wie, że z tego WC korzystało bardzo mało ludzi, stąd rezygnacja najemcy( niski przychód od klientów). Poza tym w centrum miasta jest masa toalet w różnych obiektach, instytucjach czy restauracjach ( Castelli, Ministerstwo Śledzia i Wódki, i inne na ul. Krakowskiej, dalej - Baszta, stacja Shell, MDK, Muzeum Reginalne, Miejska Biblioteka Publiczna, restauracja Las itd., itd.), które są bezpłatne. Nie ma więc żadnego problemu dla nikogo, aby skorzystać w razie potrzeby.
Mnie raz przypylio (Food tracki), to poszedłem... A tam jak z Misia, plus graty (chyba tego Pana) jak magazyn jakiś. Generalnie to wypadałoby by to ucywilizować, bo słabo to wygląda. Drugi zaraz chyba będę biegał po i grzecznie pytał czy mnie gdzieś w knajpie wpuszcza - ale to chyba nie tak powinno być...
Pogratulować tematu. Gazeta doskonale wie, że z tego WC korzystało bardzo mało ludzi, stąd rezygnacja najemcy( niski przychód od klientów). Poza tym w centrum miasta jest masa toalet w różnych obiektach, instytucjach czy restauracjach ( Castelli, Ministerstwo Śledzia i Wódki, i inne na ul. Krakowskiej, dalej - Baszta, stacja Shell, MDK, Muzeum Reginalne, Miejska Biblioteka Publiczna, restauracja Las itd., itd.), które są bezpłatne. Nie ma więc żadnego problemu dla nikogo, aby skorzystać w razie potrzeby.
Mnie raz przypylio (Food tracki), to poszedłem... A tam jak z Misia, plus graty (chyba tego Pana) jak magazyn jakiś. Generalnie to wypadałoby by to ucywilizować, bo słabo to wygląda. Drugi zaraz chyba będę biegał po i grzecznie pytał czy mnie gdzieś w knajpie wpuszcza - ale to chyba nie tak powinno być...