Radomszczanin nie kryje irytacji i mówi, że o takich przypadkach oglądał programy w telewizji, a teraz to ona stał się ofiarą i wszędzie gdzie się w tej sprawie nie zwróci słyszy, że przecież nic się nie stało.
- Kto chciałby mieć słup na środku bramy wjazdowej na swoją posesję? Chyba nikt - sam odpowiada na swoje pytanie. I pokazuje, co się wydarzyło.
Miasto przebudowuje właśnie ulicę Szarych Szeregów. Prosiła się o to do dawna. Mieszkańcy na pewno się cieszą. Niedawno na dochodzącej do niej Protazego stanęły nowe latarnie. I nowoczesne, ledowe.
- Wszędzie dobrze, tylko u mnie bez sensu - skarży się pan Marian.
Mieszka w pierwszy domu, na rogu. To na wysokości jego posesji zaplanowano przejście dla pieszych.
- No i postawili mi latarnię na środku bramy wjazdowej - opowiada radomszczanin i pokazuje, że na początku sytuacja była jeszcze gorsza, bo słup postawiono dwa metry bliżej jego posesji.
- To była podstawa, jeszcze bez słupa. I wtedy na pewno bym już z garażu nie wyjechał. Zapytałem wtedy tych pracowników, o co tu chodzi. Powiedzieli, że oni tak mają w projekcie i tak zrobią, bo inaczej miasto ich tych robót nie odbierze. Nieważne, że mnie zablokują.
Pan Marian poszedł po pomoc do posłanki Prawa i Sprawiedliwości Anny Milczanowskiej. - Rozmawiała ze mną, niczego nie obiecała, ale po tej rozmowie te podstawę przesunęli o dwa metry. To oznacza, że z trudem, bardzo ostrożnie manewrując, mogę wyjechać i wjechać. Ale nie po to architekt tak zaplanował garaż, żeby teraz jeździł na milimetry i zastanawiał się, czy nie uderzę w ten słup albo nie obedrę auta o ogrodzenie.
Pan Marian był napisał też do urzędu miasta i pytał, dlaczego latarnia stanęła akurat w tym miejscu? Otrzymał, także pisemną odpowiedź:
- (...) informuję, że opisana przez Pana lokalizacja latarni oświetleniowej jest zgodna z dokumentacją oświetleniową i nie będzie kolidować ze zjazdem na Pana nieruchomość - podpisała się pod nią wiceprezydent Monika Andrysiak.
- Nie koliduje? Nieprawdopodobne, skąd oni to biorą. Naprawdę tego nie widzą? ja tego tak nie zostawię - zapowiada radomszczanin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niech pan Marian zrobi jeszcze ze dwie fotki z innych ujęć, to wtedy będzie dokładnie widać czy wjazd do garażu jest swobodny.
Niech pan Marian zrobi jeszcze ze dwie fotki z innych ujęć, to wtedy będzie dokładnie widać czy wjazd do garażu jest swobodny.