We wtorek 10 grudnia po godzinie 14 służby ratunkowe zostały wezwane do Przedborza.
Dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku zgłoszenie odebrał o 14.23. I wysłał na miejsce dwa zastępy straży pożarnej.
Jeden ochotniczy z OSP z Przedborza i drugi zawodowy z Radomska. Chodziło o czas. Istniała obawa, że dojazd karetki potrwa dłużej.
Tymczasem ze zgłoszenia wynikało, że w jednym z domów znaleziono nastolatka, u którego doszło do zatrzymania krążenia. Potrzebna była natychmiastowa pomoc.
Pierwsi na miejscu byli druhowie z Przedborza, zaraz za nimi ratownicy pogotowia ratunkowego. Niestety, na pomoc było już za późno. Chłopca nie udało się uratować.
Policja będzie wyjaśniać co się stało, jakie były okoliczności i co było powodem zgonu nastolatka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze