- Płacę rezerwację, a teraz jeszcze chcą ode mnie kolejnych pieniędzy, mimo, że rząd mówi: rolnicy mogą sprzedawać bez opłaty za miejsce? Przecież TBS chyba dostaje za to pieniądze? Chcą zarabiać podwójnie? A może jeszcze potrójnie, co? - pani Elżbiecie trudno powstrzymać emocje.
Nasza Czytelniczka od dawna sprzedaje na radomszczańskiej Targowicy, Jej towar to jabłka, z którymi rozstawia się w każdy czwartek, na swoim stałym miejscu, bo, jak podkreśla, płaci za to miejsce rezerwację.
Targowicą zarządza Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Pracownik spółki pobiera od handlujących opłaty. Także w soboty. I to w ostatnią sobotę pani Elżbieta usłyszała, że musi wnieść opłatę, około 26 zł, za postój w swoim stałym miejscu.
- Płacę rezerwację, ale nie zamierzam płacić więcej, bo mam gospodarstwo rolne. I rolnicy z tych opłat są zwolnieni - przypomina. I dodaje, że wyznaczenie innych niż zawsze miejsc rolnikom jest co najmniej nadużyciem. Uważa, że powinna móc ustawić się z towarem tam gdzie zawsze. - I nikt nie powinien żądać ode mnie pieniędzy, Zresztą nie tylko ja tak myślę. Inni rolnicy też, ale kiedy słyszą, że pracownik TBS-u będzie spisywał protokół, to nie się wycofują. Płacą dla świętego spokoju. A ja się na tamte piachy, gdzie każą nam stać, wygonić nie dam. To niesprawiedliwe - podkreśla.
O opłaty od rolników pytamy wiceprezes TBS-u Magdalenę Stępień. Potwierdza, że rolnicy są, zgodnie z nowymi przepisami, z nich zwolnieni. I pracownik spółki nie pobiera od nich opłaty.
- Jeśli ustawią się w wyznaczonym dla nich miejscu - wyjaśnia. I mówi, że jest tak samo dobre jak te zajmowane przez handlujących w czwartki. Też jest tam kostka brukowa, znajduje się zaraz za pierwszym wejściem na Targowicę i klienci nie mogą go ominąć.
- Nie ma wielu chętnych, żeby się tam ustawiać, mieliśmy tylko pytań w tej sprawie - mówi Gazecie. - Możliwe, że rolnicy, którzy są na Targowicy od lat, obawiają się, że ich stali klienci będą ich szukać tam gdzie zawsze? - zastanawia się. - I dlatego nie chcą dostosować się do regulaminu.
Jak podkreśla Magdalena Stępień, to miejscy radni przyjęli w głosowaniu regulamin dotyczący opłat, także zwolnień z nich rolników. Jednak aby z takiej ulgi skorzystać, trzeba się do niego stosować. A ten mówi: rolnicy nie płacą, ale handlują w wyznaczonym miejscu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze