W czwartek 8 stycznia rano pogotowie ratunkowe i strażacy zostali wezwani do jednego z domów w Gomunicach.
U 76-letniego mężczyzny doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Syn zadzwonił pod 112. W tym momencie nie było akurat ani jednej wolnej karetki pogotowia. W takiej sytuacji informowani są strażacy.
Zanim jednak zadysponowany zastęp dotarł na miejsce jeden z ZRM-ów skończył udzielać pomocy innemu pacjentowi i przyjechał na miejsce. Ratownicy rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Niestety, 76-latkowi nie udało się pomóc, mężczyzna zmarł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze