Reklama

[1998] Strzały w Przedborzu. Czy policjant miał prawo wyciągnąć służbową broń z kabury?

[1998] Trzy strzały z broni palnej padły podczas bójki, do której doszło w piątek 13 listopada około godziny 19 na parkingu przy ulicy Krakowskiej w Przedborzu. W zdarzeniu uczestniczyło 5 mężczyzn, w tym 2 policjantów. Broni użył komendant miejscowej policji, radomszczanin - Andrzej D.

Wszyscy uczestnicy zdarzenia, zdaniem świadków, byli nietrzeźwi. Jednego z poszkodowanych, nieprzytomnego Włodzimierza B., znaleziono po kilkudziesięciu minutach w pobliskim parku nad Pilicą. Obie strony podają sprzeczne wersje zdarzeń. Zasadność użycia broni przez policjanta ustala Prokuratura Rejonowa w Radomsku. Zdaniem poszkodowanych komendant policji interweniował bez powodu.

Do trzech mężczyzn stojących przy samochodzie na parkingu podjechał, będący po cywilnemu, Andrzej D. Doszło do szamotaniny. W tym czasie nadjechał, wracający do domu M. - inny policjant z przedborskiego komisariatu. Usiłował pomóc komendantowi. Andrzej D. użył najpierw miotacza ......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 74% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości