W sobotę 25 czerwca strażacy zostali wezwani na plac 3 Maja. Na ich pomoc czekała 59-letnia kobieta.
Strażacy po raz kolejny zastępowali pogotowie ratunkowe. Z powodu braku wolnej karetki. Po pomoc zadzwoniła 87-letnia osoba, która zgłosiła konieczność ratowania życia 59-letniej kobiecie, która zasłabła w domu.
Strażacy udali się na miejsce i natychmiast przystąpili do reanimacji. Prowadzili ją aż do przybycia zespołu ratownictwa medycznego.
Okazało się jednak, że ratowana kobieta nie żyje. Wówczas decyzją lekarza odstąpiono od czynności.
Na miejsce wezwano policję.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze